This post is also available in: macedoński francuski

Sen czarnej kobiety

Twoje ciało czarna oliwka,
najciemniejszy brąz, najgłębszy dźwięk,
dźwięk tam-tamów twoich przodków, ich prastarej kory*.
Niewidzialny pług orze niebo twojego ciała,
а z jego czarnych bruzd
wschodzą błyskawicami wszystkie zanurzone świty.

Niestrudzony rytm twojego ciała,
krwiobieg oceanu,
światłość ciemna, co mnie wiedzie niebezpieczną i wąską ścieżką,
co mnie nęka od dzieciństwa,
już od dawna, jeszcze w łonie matki,
od początków najbardziej nieświadomych.
Teraz rozumiem, dlaczego nie zdołałem wyśpiewać ci ani jednej pieśni,
ponieważ ty sama jesteś pieśnią nad pieśniami.

Spłoszony i przestraszony
stoję pod niebem twojego ciała
twoją czarną magią jestem przerażony.
Przez ciebie jestem chory i ty mnie uzdrawiasz,
I mówisz mi: jestem twoją nocą i twoją wieczną luną.
Bądź spokojny, tu spoczniesz na wieki,
mój sen jest straszniejszy niż najstraszniejszy bunt.

Luno, czarna luno,
twoimi czarami przerażony,
nie mam słów, które ci zaprzeczą,
nie mam sił, które ci się przeciwstawią.
Luno, czarny buncie,
niezabliźniona, niewyleczona rano,
nieprzytomny upadam i pogrążam się w twoim śnie
jak afrykańskie słońce w oceanie.

Ацо ШоповПесна на црната жена, 1976
Z języka macedońskiego przełożył Maciej Kawka, 2002
———–

* Kora jest tradycyjnym afrykańskim instrumentem